Szczerze przyznam, że najwięcej eksperymentów i zdjęć w różnych, nierzadko dziwnych okolicznościach zrobiłem Pentaxem K10D. Ten nieodżałowany przeze mnie sprzęt służył mi rewelacyjnie, dawał spory komfort pracy. No i był na tyle solidnie wykonany, że nie obawiałem się szaleństw w błotnistych, śliskich kilkudziesięciometrowych potokach beskidzkich. Nie zawiódł mnie w żadnych warunkach. Gdyby nie zaporowa jak dla mnie cena optyki do tej marki aparatów najpewniej pozostałbym z tym systemem omijając z daleka "plastikowe zabawki", którymi przeładowane są półki sklepowe... :)
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Alternatywa tematyczna
...I kolorystyczna. Trudno mi jakkolwiek się odnieść do tych kadrów poza krótkim "mi się podobają"... Ponieważ tego typu dziwadła każdy bardzo indywidualnie odbiera pozwolę sobie pozostawić poniższe zdjęcia bez komentarza. Nie mniej - serdecznie zapraszam do obejrzenia :)
Szczerze przyznam, że najwięcej eksperymentów i zdjęć w różnych, nierzadko dziwnych okolicznościach zrobiłem Pentaxem K10D. Ten nieodżałowany przeze mnie sprzęt służył mi rewelacyjnie, dawał spory komfort pracy. No i był na tyle solidnie wykonany, że nie obawiałem się szaleństw w błotnistych, śliskich kilkudziesięciometrowych potokach beskidzkich. Nie zawiódł mnie w żadnych warunkach. Gdyby nie zaporowa jak dla mnie cena optyki do tej marki aparatów najpewniej pozostałbym z tym systemem omijając z daleka "plastikowe zabawki", którymi przeładowane są półki sklepowe... :)












Szczerze przyznam, że najwięcej eksperymentów i zdjęć w różnych, nierzadko dziwnych okolicznościach zrobiłem Pentaxem K10D. Ten nieodżałowany przeze mnie sprzęt służył mi rewelacyjnie, dawał spory komfort pracy. No i był na tyle solidnie wykonany, że nie obawiałem się szaleństw w błotnistych, śliskich kilkudziesięciometrowych potokach beskidzkich. Nie zawiódł mnie w żadnych warunkach. Gdyby nie zaporowa jak dla mnie cena optyki do tej marki aparatów najpewniej pozostałbym z tym systemem omijając z daleka "plastikowe zabawki", którymi przeładowane są półki sklepowe... :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz