Jak co roku miłośników folkowych klimatów - nie tylko muzycznych - będzie przybywało w Beskidach. Zaczyna się 46 już
Tydzień Kultury Beskidzkiej. Impreza osobliwie urokliwa - kolorowa, ciekawa, interesująca. Przyzwoicie schłodzone, lane piwo pozwoli walczyć z upałami. Sporo atrakcji kulinarnych - m.in. łeb świński nazywany żartobliwie przez mojego ojca "bużką" będzie miał wzięcie na pewno. Wypieki gospodyń beskidzkich, swojski miód, smalec - zapachy takich specjałów będą towarzyszyły mieszkańcom i gościom oglądającym występy zespołów z najróżniejszych stron świata.
Zapraszam do zapoznania się z
programem imprezy.Tymczasem kilka fotek z roku ubiegłego.


