Nooo to aura pokazała nam zimę tego roku. O pozdzieranych zimowych oponach nie wspomnę. Śniegu - nawet na lekarstwo. Nawet do pracy udałem się samochodem trasą przez Makowską Górę. Jak się okazało - było tylko trochę mokro, ale nie ślisko. Zwariowany tydzień - człowiek nie wie jaki jest jest dzień bo co rusz to jakieś święto. Traci się orientację w czasie, traci się poczucie pory roku, bo zimą nawet nie pachnie...
Szpital w Suchej Beskidzkiej zamknięty [częściowo] bo pojawiły się przypadki świńskiej grypy - o ZGROZO !!! Podobnież dwie osoby zdiagnozowano i trwa walka, która - mam nadzieję - okaże się dla człowieka wygraną. Do zimowych ferii tydzień - i zastanawiam się czy "zapuszkować" dzieciaki czy nadal pozwolić im chodzić do szkoły i przedszkola.
Jak to u nas mówią - jak nie wymrozi porządnie, wywieje dobrze, to przez zimę spodziewać można się wszystkiego włącznie z dziwnymi chorobami. C'est la vie...
Siedzę na nasłuchu na 80 m, słyszę fantastycznych ludzi - między innymi SP9RQQ z Nowego Targu. Dyskusja toczy się wokół kwestii antenowych, modyfikacji, osiągów, parametrów. Temat na tyle ciekawy na ile bardzo rozległy. Oczywiście idealnych konstrukcji nie ma, ale można rozważyć ile się ma miejsca przy domu na rozłożenie/rozwinięcie masztów, kabli, linek i Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze :) Niedługo jeśli nic się nie zmieni - też będę miał kilka wolnych metrów do zagospodarowania. Chyba jednak wolę posadzić tam marchewkę, lubczyk, czosnek, cebulę i pietruszkę :) A na antenę wygospodaruję miejsce gdzie indziej...
...Z Makowskiej G. zjeżdżałem z duszą na ramieniu dziś rano. A jak trafiłem na miejsce szczególnie strome, posypane chyba piaskiem i trotem - włosy na głowie się zjeżyły. Nie muszę chyba pisać, że był to nie stromy tylko bardzo stromy zjazd a wspomniane środki antypoślizgowe oświetlone reflektorami samochodu wyglądały jak szron lub śnieg. Można próbować hamowania - podciągnąłem delikatnie ręczny, zredukowałem do dwójeczki i naciskam hamulec - a tu - stop. Jak się okazało droga miała wyjątkowo dobrą przyczepność - była po prostu mokra no i zsypana cała piachem... Chyba powinienem zaopatrzyć się w okulary :)
.... Z Makowskiej G. można się też udać - jednak niestety tylko pieszo - szlakiem w stronę Kalwarii Zebrzydowskiej [zdjęcie ze szlaku powyżej]. Nie spotkałem tu turystów zimą, co bardzo mnie cieszy. Nie przez złośliwość tylko przez to, że przyroda może tu odpocząć w zimie bez konieczności obcowania z intruzami. Ale tej zimy ? Wśród błota i puszczających pąki roślin ciężko będzie się naturze uspokoić i wyciszyć przez zimę. A jak wiadomo - kobieta jak nie wypocznie, nie wyśpi się i nie zbierze sił - będzie bardzo wkurzona, zacznie kaprysić i stanie się niedostępna, obca i złośliwa :)
piątek, 4 stycznia 2013
niedziela, 30 grudnia 2012
Zmiany, zmiany...
Ależ przepaść czasowa powstała na blogu. Trudno byłoby opisywać co się przez ten czas działo. Żyję w każdym razie i mam się nieźle - a przynajmniej tak mi się wydaje :)
Sporo z zamysłów nie udało się zrealizować. Między innymi nie podszedłem do egzaminu na licencję KF. W październiku - wypadła wizyta w Prokocimiu, w grudniu to samo... U Oliwki po badaniu endoskopowym czekamy na potwierdzenie czy ma celiakię czy też nie.Wyniki będą ~10 stycznia. Jednak wszystkie nieinwazyjne badania zrobione wcześniej wskazują, że tej choroby będzie trudno uniknąć...
Jeśli o krótkofalarstwo chodzi - pozostaję na razie grzecznym słuchaczem i to w większości przez websdr.
Dzięki programowi Ham Radio Deluxe mam możliwość odbierania i dekodowania różnego rodzaju ciekawych transmisji co w wolnym czasie sprawia mi wiele przyjemności. Przykład odczytu i dekodowania emisji RTTY - na zrzucie poniżej.
Rozpocząłem też naukę nadawania alfabetem Morse'a - i to nie z nudów a z nerwów, że nie mogłem podejść do egzaminu :) Dzięki uprzejmości Staszka z klubu mogę też korzystać z prostego klucza do nauki nadawania. Chciałem "sprzęgnąć" ten klucz z jakimś programem do nauki - poprzez port COM czy inny - niestety nie udało się. Pozostaje ćwiczenie na klawiaturze - jako przycisk klucza funkcjonuje "strzałka w dół". Jestem świadomy, że mogę nabrać złych nawyków techniczych klepiąc w klawiaturę a nie klucz z prawdziwego zdarzenia. Nie ma na tą chwilę innej alternatywy - więc trza cieszyć się tym co się ma :)
Jeśli o nadawanie chodzi to pomijając problemy z ze znakami interpunkcyjnymi, symbolami - literki idą całkiem nieźle - mogę nadawać na przykład dowolny tekst z gazety. Gorsza sprawa ze słuchaniem - nie mogę "wpaść w rytm" odczytywania na słuch nawet prostych wyrazów. Rozmawiałem na ten temat m.in. z John'em - zgodnie wszyscy odpowiadają - trza słuchać, słuchać, słuchać - z czasem będzie coraz łatwiej.
W życiu osobistym też zmiany - związane m.in. z przeprowadzką - prawdopodobnie w styczniu. Na nowym miejscu trzeba będzie rozejrzeć się za jakimś dostępem do sieci, dzieciaki przenieść od nowej szkoły & przedszkola oraz cała masa innych pierdoł jakie zawsze wiążą się ze zmianą miejsca zamieszkania - chociażby zmiana dokumentów typu dowód osobisty czy prawo jazdy...
Zima trochę postraszyła, ale święta minęły bez śniegu, przy +2; +5 stopniach C. W oczekiwaniu na sylwestrowe fajerwerki i szampany wszystkim czytelnikom bloga życzę wszelkiej pomyślności, zdrowia i zrealizowania planów i zamysłów w nowym 2013 roku !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



